11-01-2007, 12:46 PM
The Verve to przede wszystkim "Urban hymns" i hit w postaci "Bittersweet symphony", który nawet nawet moja siostra zna. Jedna z lepszych britpopowych płyt. To tyle chyba. Zdaje się, że Richard coś solo nagrywał ale to ponoć słabiutkie było.
Noir Desir nie znam, przyznaje.
A reaktywacja i nowa płyta The Verve może okazać się nie wypałem.
Noir Desir nie znam, przyznaje.
A reaktywacja i nowa płyta The Verve może okazać się nie wypałem.

