10-15-2007, 09:16 PM
Ja bym chciał przeczytać Boga Urojonego Dawkinsa, ale nikt niestety nie ma, a szkoda mi kasy.
Ostatnio jestem zalewany lekturami szkolnymi. Np beznadziejną Granicą. Teraz będe musiał czytać Ferdydurke. Już kiedyś probowałem i doszedłem do połowy. I uznałem, że to pojebana książka ;] Zacząłem Lorda Jima, ale nie skończę, bo ciężko idzie z Conradem. Chyba poczytam coś innego, może coś czego nie czytałem jeszcze z Orwella.
Ostatnio jestem zalewany lekturami szkolnymi. Np beznadziejną Granicą. Teraz będe musiał czytać Ferdydurke. Już kiedyś probowałem i doszedłem do połowy. I uznałem, że to pojebana książka ;] Zacząłem Lorda Jima, ale nie skończę, bo ciężko idzie z Conradem. Chyba poczytam coś innego, może coś czego nie czytałem jeszcze z Orwella.

