09-19-2007, 12:29 PM
jeśli Meksyk to egzotyka, to byłem na koncercie dwóch fajnych kapel - Evil Poetry - coś jak Destroyer666, czyli black z thrshowymi czy nawet heavy metalowymi elementami, oraz Balam Akab - na zywo zabrzmieli jak kapela deathowa, ale płyty to raczej black, taki dosyć średni zresztą, ale posłuchać można.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

