08-19-2007, 10:14 PM
Na śniadanie, kawa, jak jest czas to jakaś lekka kanapka, ale tylko kawa...
Obiad? Zupy przede wszystkim. Warzywne. Tzn. tak wyglądające, bo pomidorówka mojej siostry za dużo nie ma wspólnego z warzywami. Poza tym uwielbiam pieczarkową no i jeszcze chętnie zjem kalafiorową, jarzynową czy ogorkową.
Aha, na gorąco i porno najlepszy jest chłodnik litewski
Drugie danie? Nie musze jeść. W domu zawsze był problem, bo w niedziele wszyscy mieli mięso, ziemniaki i surówkę, a co by tu kurwa jemu zrobic? Kotlety serowe, czasem sojowe (ale te są chujowe.
Kolacja to kanapki przede wszystkim (chyba, że wracam najebany, wtedy nie chce mi się robić kolcyji). Kanapka z serem żółtym, ogórkiem, pomidorkiem, posolone, popieprzone i trochę cebulki.
Fast food? Po prostu mi nie smakuje. Czasem tylko jakaś zapiekanka, no albo wypad do pizzerii, ale zamiast jednej pizzy wole pięć piw czy jakiegoś drnika. Pizza w domu jak najbardziej, w knajpie źle, nienawidżę kilmatu pizzerii.
Mięso? Jak na lewaka przystało nie jem.
...choć wczoraj zjadłem dwie grillowane kiełbasy. Coś takiego jestem jescze w stanie zjeść. Mięsa nie jadłem przez 7 lat, a w ciągu osattnich 2 miesięcy jadłem już grillowaną kiełbasę 4 razy. Dziwne rzeczy.
Hmm, byłem niedawno w barze mlecznym. Najadlem się porządnie - pierogi, chłodnik litewski i koktajl jagodowy.
Obiad? Zupy przede wszystkim. Warzywne. Tzn. tak wyglądające, bo pomidorówka mojej siostry za dużo nie ma wspólnego z warzywami. Poza tym uwielbiam pieczarkową no i jeszcze chętnie zjem kalafiorową, jarzynową czy ogorkową.
Aha, na gorąco i porno najlepszy jest chłodnik litewski
Drugie danie? Nie musze jeść. W domu zawsze był problem, bo w niedziele wszyscy mieli mięso, ziemniaki i surówkę, a co by tu kurwa jemu zrobic? Kotlety serowe, czasem sojowe (ale te są chujowe.
Kolacja to kanapki przede wszystkim (chyba, że wracam najebany, wtedy nie chce mi się robić kolcyji). Kanapka z serem żółtym, ogórkiem, pomidorkiem, posolone, popieprzone i trochę cebulki.
Fast food? Po prostu mi nie smakuje. Czasem tylko jakaś zapiekanka, no albo wypad do pizzerii, ale zamiast jednej pizzy wole pięć piw czy jakiegoś drnika. Pizza w domu jak najbardziej, w knajpie źle, nienawidżę kilmatu pizzerii.
Mięso? Jak na lewaka przystało nie jem.
...choć wczoraj zjadłem dwie grillowane kiełbasy. Coś takiego jestem jescze w stanie zjeść. Mięsa nie jadłem przez 7 lat, a w ciągu osattnich 2 miesięcy jadłem już grillowaną kiełbasę 4 razy. Dziwne rzeczy.
Hmm, byłem niedawno w barze mlecznym. Najadlem się porządnie - pierogi, chłodnik litewski i koktajl jagodowy.

