08-06-2007, 06:32 PM
Problemem polskiej sceny jest brak naprawde charyzmatycznych i kultowych postaci. Takich których pojawienie się na scenie wzbudziłoby chociaż cześć tej spontanicznej ekstazy jaka była np w Chorzowie, jak RHCP weszli. Mamy za to tylko pełno błaznów jak rogucki. I nie chodzi tu o żywiołowość na scenie jak Flea, tylko o ogólną boskość. Przecież taki Lemmy czy Araya też stoją tylko w miejscu i grają swoje a i tak są kultowymi bogami. Jedynymi ktorzy u nas mogli się zbliżyć do takiego kultu byli Ś.P. Niemen i Nalepa.
BLOOD SUGAR SEX MAGIK - the best thing since bread came sliced


buty NEW ROCK HEAVY ROCK URBANO WALL ACERO BEIG VERDE [M-WALL285-C29]
zapalniczka ZIPPO - SLAYER - REIGN IN BLOOD
buty NEW ROCK GOTICO HEAVY PUNK ROCK WALL AZUL [M-WALL120NC-C11]
buty NEW ROCK HEAVY ROCK URBANO WALL GRIS [M-106WALL-C63]