07-24-2007, 01:28 PM
Przemek87 napisał(a):Wiecznie tylko żałoby i pogrzeby. A na świętach narodowych zamiast zabawy to akademie, msze i pochody....
to niesamowite, ale ciężko się nie zgodzić

ja nie mówie żeby robić taką wioche jak USA 4 lipca, ale odzyskanie niepodległości to z której by strony nie spojrzeć powinno być jednak radosne święto... a u nas raczej tak nie jest. Poza tym u nas bardziej się obchodzi rocznice nieudanych powstań, niż sukcesów, których jednak też troszeczke mieliśmy. I jeszcze to pieprzone izolowanie się od innych narodów.. u nas na śląsku żyło wielu noblistów, znanych artystów, tyle że np. pochodzenia niemieckiego. Jak myślicie czy którykolwiek z nich się doczekał jakiegoś pomnika, czy chocby tablicy pamiątkowej? A potem jest wielkie zdziwienie że Ukraińcy nie bardzo chcą pomnika naszych żołnierzy u siebie.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

