05-08-2008, 09:51 PM
cos bardzo starego. Kiedys mamci zrobiłem z gliny świecznik taki (na srodku dłoni jest bolec do nabijania świeczki). Niestety szkielet nie wytrzymał i dłoń popękała i teraz lezy zamiast stać.
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

