06-18-2007, 04:41 PM
faktem jest że niejeden blekowiec ma ostro nasrane we łbie. Ale też płyty tych co bardziej "religijnych" kapel nie leżą w empiku na półce z promocjami, te kapele nie grają darmowych koncertów na świeżym powietrzu(gdzie mógłby ich słuchać ktoś przypadkowy) więc ja naprawdę nie ogarniam o co w ogóle chodzi. A już zwłaszcza w kontekście tego: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1...33134.html
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

