06-17-2007, 09:25 PM
Akurat Jesienin był moim zdaniem postacią cudowną, świetnie obrazujacą rosyjską duszę. A z tym komunizmem - cóż, przejechał się jak cała masa innych biednych kochanych głupców jak chociazby Wat czy Jasiński albo cała masa innych, sam z resztą tęsknił do caratu pod koniec życia.
Kaczmarski mu nawet epitafium poświęcił.
No chyba że mówiłeś o autorze, nie adresacie wiersza...
Kaczmarski mu nawet epitafium poświęcił.
No chyba że mówiłeś o autorze, nie adresacie wiersza...
Ten kto gwiazdę w locie schwyta
Sprawi dziecko mandragorze
Wie skąd diabeł wziął kopyta
Albo czemu gasną zorze
Umie słuchac syren śpiewu
Strzec się zawistników gniewu
Ten jedyny
Zna krainy
Gdzie nie znajdzie fałsz gościny
Sprawi dziecko mandragorze
Wie skąd diabeł wziął kopyta
Albo czemu gasną zorze
Umie słuchac syren śpiewu
Strzec się zawistników gniewu
Ten jedyny
Zna krainy
Gdzie nie znajdzie fałsz gościny

