06-17-2007, 08:37 AM
żeby było jasne - oceniam nazwy, nie muzykę 
fajne:
Motorhead
Lucifer's Friend
Judas Priest
Zbeer
Zabili mi żółwia
Nazareth
orange goblin
napalm death
chujowe:
nigdy nie byliśmy na księżycu
złodzieje rowerów
fall out boy
so I scream
no time to waste
bullet for my valentine
explosions in the sky
...and you will know us by the trail of dead
Hobb's Angel of death(matko jak tak mozna nazwać kapele, całkiem niezłą zresztą)
Sammath naur
Shining
myrkskog(nie wiem co to znaczy ale chujowo brzmi)
Tokyo Blade
More
queens of the stone age

fajne:
Motorhead
Lucifer's Friend
Judas Priest
Zbeer
Zabili mi żółwia
Nazareth
orange goblin
napalm death
chujowe:
nigdy nie byliśmy na księżycu
złodzieje rowerów
fall out boy
so I scream
no time to waste
bullet for my valentine
explosions in the sky
...and you will know us by the trail of dead
Hobb's Angel of death(matko jak tak mozna nazwać kapele, całkiem niezłą zresztą)
Sammath naur
Shining
myrkskog(nie wiem co to znaczy ale chujowo brzmi)
Tokyo Blade
More
queens of the stone age
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

