06-16-2007, 06:35 PM
no co Ty, nie jest. A christ illusion z czasem zyskuje coraz bardziej, o ile z początku byłem lekko rozczarowany tym albumem to teraz bardzo mi się podoba, oczywiscie nie jest to reign in blood, ale daje radę, poza tym CI ma wysmienite brzmienie.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

