06-15-2007, 09:51 PM
"The Crushing Design" niszczy - kawał solidnego mięsa. Bardzo mocno leci Testamentem (jakby połączyć wczesny Testament z jego ostatnim wcieleniem), co dla mnie oczywiście nie jest wadą. Niestety "Evoking Demons" jest totalnie rozczarowujący. Też pachnie Testamentem ale niestety TYLKO tym nowoczesnym. Bardzo dużo półgrowli (czy jak to nazwać), maszynowego młócenia i o wiele mniej "chwytliwości". Do tego ta produkcja :/. Płytka cholernie nudna. Album ratuje jedynie singlowy killer - "The Inner Pride", który spokojnie mógłby znaleźć się na poprzednim "TCD".

