06-06-2007, 07:31 AM
Pandemonium - nie widziałem,
Rootwater - zrypane nagłośnienie i to totalnie, widziałem już lepsze ich występy.
Bloodsimple - troche inna bajka, rozkręcili publikę tym swoim nu metalowym graniem. Dobry, anzelmowski wokal
VS - podobnie jak Rootwater - zrypane brzmienie, choć motoryka muzyki nadrabiała. Widziałem ich w lepszej formie.
Behe - dobry występ troche denerwowały mnie te przaśne wypowiedzi Nergala -ktoś kiedys powiedział, że żeby być kontrowersyjnym trzeba sie z tym urodzić.
CF - nigdy nie byłem specjelnym znaffcom więc niech się szpece wypowiedzą, brzmieniowo imo dobrze
Slayer - te dźwięki się nie starzeją, a muzyka ma sens. Początkowo zwalone nagłośnienie ale potem coraz lepiej. Są w formie i chyba nikt się na nich nie zawiódł.
Mystic Production - czerwona kartka za organizację imprezy, człowiek płaci jednak dosyć poważną kasę a traktowany jest jak bydło - żeby na te parę tysięcy ludzi był jeden straganik z piwkiem... Żenada i kilo mułu
Rootwater - zrypane nagłośnienie i to totalnie, widziałem już lepsze ich występy.
Bloodsimple - troche inna bajka, rozkręcili publikę tym swoim nu metalowym graniem. Dobry, anzelmowski wokal
VS - podobnie jak Rootwater - zrypane brzmienie, choć motoryka muzyki nadrabiała. Widziałem ich w lepszej formie.
Behe - dobry występ troche denerwowały mnie te przaśne wypowiedzi Nergala -ktoś kiedys powiedział, że żeby być kontrowersyjnym trzeba sie z tym urodzić.
CF - nigdy nie byłem specjelnym znaffcom więc niech się szpece wypowiedzą, brzmieniowo imo dobrze
Slayer - te dźwięki się nie starzeją, a muzyka ma sens. Początkowo zwalone nagłośnienie ale potem coraz lepiej. Są w formie i chyba nikt się na nich nie zawiódł.
Mystic Production - czerwona kartka za organizację imprezy, człowiek płaci jednak dosyć poważną kasę a traktowany jest jak bydło - żeby na te parę tysięcy ludzi był jeden straganik z piwkiem... Żenada i kilo mułu

