05-31-2007, 02:48 PM
Osobiście do pewnego czasu nie doceniałem żuków. Miałem ich za taki raczej boysband tamtych czasów, sztuczny twór stworzony przez kogoś, żeby zarobić dużo kasy. Ale parę lat temu, kiedy lepiej poznałem histrię bandu, zaciekawiło mnie zjawisko którym byli. Zwłaszcza chodzi mi o to co działo się przed punktem "0" - czyli zanim zaczęli być sławni i zanim zmienili image na grzecznych chłoptasiów z fryzurkami i w garniturkach.
A zresztą... wywarli taki olbrzymi wpływ na współczesną muzykę (i nie mówię tylko o rocku, ale ogólnie o muzyce "rozrywkowej"), że nawet jak ktoś zbytnio nie trawi ich muzyki, to przynajmniej powinien uszanować osiągnięcia.
A zresztą... wywarli taki olbrzymi wpływ na współczesną muzykę (i nie mówię tylko o rocku, ale ogólnie o muzyce "rozrywkowej"), że nawet jak ktoś zbytnio nie trawi ich muzyki, to przynajmniej powinien uszanować osiągnięcia.

