10-16-2004, 04:12 PM
owszem, ale chodziło mi o jakiś dość obrazowy przykład. Ale chciałabym zauważyć, że ci 'psychopaci' z dobrych domów są też w jakiś sposób osieroceni. Co z tego że dom "dobry" skoro rodzice są za bardzo zabiegani, za bardzo zajęci karierą i zarabianiem pieniędzy, żeby zająć się swym potomstwem? Potem jest już za późno, rodzice nagle chcą rozmawiać z dzieckiem, ale dziecko już nie chce, chce tylko dostawać pieniądze bo od rodziców się odzwyczaiło. Albo po prostu czuje się niekochane, a rodzice chcą tylko dobrze, chcą zapewnić dziecku fundamenty na przyszłość, chcą zapewnić byt. I stąd często biorą się ci psychopaci z 'dobrych' domów. Ale to też kwestia charakteru, bo nie każdy takim się stanie
Taki strach odczuwa się patrząc w mrok i widząc tam coś, co przymierza się, by cię pożreć

