05-24-2007, 09:52 AM
Ojciec chrzestny black i death metalu
Ale tak na poważne, mówiąc językiem Kononowicza, Elvis to jest KTOŚ bez którego NIE BYŁOBY NICZEGO
Ale tak na poważne, mówiąc językiem Kononowicza, Elvis to jest KTOŚ bez którego NIE BYŁOBY NICZEGO
BLOOD SUGAR SEX MAGIK - the best thing since bread came sliced

