05-18-2007, 10:36 AM
Cytat:Od późnych godzin wieczornych 17 maja 2007 r. oficjalna strona polskiej policji jest prawdopodobnie obiektem ataków, w związku z czym dostęp do niej jest niemożliwy, bądź bardzo utrudniony.Mialem o tym pisac wczoraj, ale jakos mi sie zapomnialo z tego wszystkiego.
Od rana huczy dziś w internecie na temat akcji policji związanej z zamknięciem serwisu napisy.org oraz zatrzymaniem osób prowadzących tę witrynę. Większość komentarzy pozostawionych przez internautów nie jest przychylna działaniom polskich stróżów prawa.
Tymczasem od około godziny 22.00 nie można się dostać na stronę polskiej policji, znajdującą się pod adresem www.policja.pl. Nie dochodzą do niej nawet pingi.
Kontakt z przedstawicielami policyjnego serwisu jest obecnie (czwartek 17 maja, godz. 23.20) utrudniony (wysłaliśmy e-mail do webmastera tego serwisu i czekamy na odpowiedź), można zatem tylko spekulować, czy to tylko zbieg okoliczności i serwer policyjny przechodzi działania konserwacyjne, albo innego rodzaju nocna przerwa techniczna, czy też celowe działania strony trzeciej.
Jeśli ktoś dysponuje wiedzą na ten temat zapraszamy do podzielenia się tą informacją z redakcją Dziennika Internautów.
Aktualizacja - 23.30:
Strona policja.pl bardzo powoli powraca właśnie do Sieci.
Aktualizacja - 18 maja 2007 r. godz. 2.00
Niedawno otrzymaliśmy krótką informację, że serwer polskiej policji został zaatakowany 17 maja 2007 r. około godziny 22.02 przez "grupę bojowników o wolność słowa w polskim internecie". Dokonany atak ma rzekomo stanowić manifestację niezgody na działania policji oraz solidarność z zamkniętym serwisem napisy.org.
Anonimowy informator nie podał, w jaki sposób przeprowadzono atak i jak długo będzie on trwał - strona policji co jakiś czas wraca na chwilę do Sieci, by wkrótce znowu zniknąć. Nie wiemy też, czy "bojownicy" zamierzają przeprowadzać podobne działania na inne witryny organizacji zaangażowanych w sprawę likwidacji napisy.org.
Trudno nam w obecnej chwili potwierdzić wiarygodność tego doniesienia, prócz faktu, że strona policji jest, w momencie pisania aktualizacji tego tekstu, wciąż niedostępna. Czekamy też na odpowiedź od webmasterów policyjnego serwisu.
Aktualizacja - 18 maja 2007 r. godz. 9.00
Około 3 w nocy "bojownicy" poinformowali Dziennik Internautów, że był to atak o sile 4-5 Gb. Dodali też, że serwer policji podpięty jest pod łącze około 2-3 Mb, zatem odcięcie strony policja.pl nie stanowiło problemu, choć administrator serwera stróżów prawa cały czas walczył o przywrócenie go do "życia".
Wkrótce po przesłaniu informacji do DI atak został zakończony, ale bardzo możliwe, że będzie ponawiany.
Swoja droga, macie maila od admina napisy.org:
Cytat:Owszem, wczoraj miały miejsce naloty na kilka osób. Osobiście wiem o 6 osobach (nie o 9 jak napisano), dwójka administratorów, trójka moderatorów oraz jedna tłumaczka, ciężko mi powiedzieć czy było więcej nalotów.
Wszystkie naloty miały miejsce o 6 rano. Nie wiemy skąd wytypowali osoby do nalotu, dane osobowe żadnego użytkownika nie są dostępne publicznie.
Pan Urbański (rzecznik policji - red.) do informacji podał tak naprawdę kilka kłamstw, które pewnie mają ukazać jaką to "brawurową" akcję przeprowadzono.
(...)
Co do przyszłości serwisu, to ciężko mi na daną chwilę cokolwiek powiedzieć, ponieważ nie mogłem się jeszcze skontaktować z kolegą, któremu zabrano telefon (widocznie policja i na nim zamierza coś znaleźć ;))
Osobiście chciałbym usłyszeć opinię prawnika co do tego zajścia i zwrócić uwagę wielu osób, że duża ilość amatorskich tłumaczeń ukazuje się prędzej, niż te "profesjonalne" (które często są dużo gorsze od naszych). Niech też Ci "profesjonalni" tłumacze się przyznają do tego, że wykorzystują amatorską pracę innych (czego nikt nie nazywa łamaniem prawa).
Poza tym tłumacze nie zarabiali na swoich pracach.
Nie wiem skąd macie informacje o 2000 płyt - zakładam, że to kolejne kłamstwo policji.
U dwójki zatrzymanych administratorów były laptopy z całkowicie legalnym oprogramowaniem, w tym u koleżanki laptop firmowy.

