05-18-2007, 12:23 AM
obecnosc Mozdzera to faktycznie LoL, ciekawe ile zajelo mu nagranie tych partii ? Co do Warrela - imo jest ok, melodia jest dosyc nevermorowata (przeciez nie wszystkie partie wokalne w Nevermore, a tym bardziej w Sanctuary sa "popierdolone"), ze tak to ujme. Tylko troche jej malo. No ale to goscinny wystep, wiec w sumie wiecej niz refrenu nie oczekiwalem. Oby tylko na oryginale to brzmialo ciutke glosniej (zreszta nie tylko to)

