05-10-2007, 03:03 PM
sylvicious napisał(a):A FERDYDURKE to dobre było Smile Ale raczej książa dla świrów Wink
Ferdydurke to eksperyment, coś w rodzaju muzycznej twórczości Zappy, i moim zdaniem analizowanie i rozbieranie tej ksiązki na czynniki pierwsze na lekcjach polskiego to kompletna żenada.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

