04-29-2007, 10:41 PM
film w całekiem dużym stopniu dał mi to czego sie po nim spodziewałem (przelew krwi), ale ogółem uważam go za spierdoline i gwałt na oryginale. Myślałem że zobacze ekranizacje komiksu, a zobaczyłem film oparty o kilka wątków i secn z komiksu. Pierwszy na szczęście komiks czytałem, wiec nei obyło sie bez porównań. Różnice między oryginałem, a filmem są tak ogromne, że nei sposób ich nie zauważyć. Ktos napisał zupełnie nowy scenariusz i wpakował w niego w chuj badziewnego efekciarstwa. Juz sama kolorystyka filmu mi o tym mówiła, ale myślałem że to tylko graficy spierdolili robote w tej kwestii, a reszta bedzie git. Jednak myliłem się. W filmie kompletnie zniszczono charaktery postaci i wpierdolono na chama mase wątków równie zbędnych co badziewnych. Wycięto wiele dobrych scen, a te które zostały przerobiono na siakieś fantazy.
Ogółem: holiłudzki badziewny kicz z dobrymi momentami
Ogółem: holiłudzki badziewny kicz z dobrymi momentami
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

