04-22-2007, 10:22 AM
Wg mnie najlepsze role dla Pacino, jego popisówki to wybuchy złości, agresji i po prostu granie wkurwienia. On jest w tym mistrzem, jak zaczyna się wydzierać, kląć i rzucać czym popadnie to robi to strasznie naturalnie i bardzo widowiskowo. A De Niro z tego co się orientuję, grywa przeważnie spokojnych, opanowanych ludzi, którzy byliby w stanie zabić z zimną krwią. I właśnie to zestawienie sprawiło, że Gorączka to bardzo dobry film. Opanowany bandzior De Niro i policjant furiat Pacino.

