04-11-2007, 05:35 AM
Najbardziej lubię dwie pierwsze płyty, a później różnie. The Crimson Idol jest dobre, ale jest tam za dużo ballad. Nowa płyta wydaje się przyzwoita. Właściwie to Blackie chyba nigdy nie dał ciała ;] Zawsze facet miał talent do tworzenia drapieżnego heavy metalu w dodatku zajebiście melodyjnego, w którym nie ma pedalstwa.

