04-09-2007, 03:27 PM
Nawet gdyby w MGS 3 była zjebana pod względem grywalności to i tak kupiłbym to dla niszczącego zakończenia.Kurwa takiego czegoś nidgy nie było.Walka z The Boss to naprawdę geniusz.Ta jej dramatyczna przemowa,to miejsce w którym walka się rozgrywa,pełne białych kwiatów.W końcu sam końcowy filmik gdzie głos Evy wszystko wyjaśnia Big Bossowi.Kurwa to po prostu niszczy.Gdzieś czytałem że 80% graczy płakało przy zakończeniu

