04-01-2007, 07:56 PM
W sumie trochę szkoda, że nie nazywają się Unholy Profanicus, że ich płyty nie są wypalane, a promocją nie zajmuje się papierowy zin "Azazel" wydawany tylko w Klewkach nieopodal Przasnysza... W tekstach też coś szatana niedostatek.

