06-10-2008, 09:38 PM
O proszę, zobacz, jak się nie znasz 
Wokal Morrissey'a doskonały jest moim zdaniem i to właśnie ze względu na barwę, bo technicznie to jakieś fajerwerki nie są. Ale bardzo mi pasuje, że nie ogranicza się do samego wyśpiewania tekstu, że jest tam masa różnych dźwięków, tych wspomnianych zawieszeń głosu itp.. Uwielbiam to w wokalu beatlesowskim, (głównie u Lennona, bo u McCartneya aż tak tego nie słychać) i w wydaniu Morrissey'a też.

Wokal Morrissey'a doskonały jest moim zdaniem i to właśnie ze względu na barwę, bo technicznie to jakieś fajerwerki nie są. Ale bardzo mi pasuje, że nie ogranicza się do samego wyśpiewania tekstu, że jest tam masa różnych dźwięków, tych wspomnianych zawieszeń głosu itp.. Uwielbiam to w wokalu beatlesowskim, (głównie u Lennona, bo u McCartneya aż tak tego nie słychać) i w wydaniu Morrissey'a też.

