03-25-2007, 08:55 AM
Organizacyjnie do dupy, o sto razy gorzej niz rok temu. W sumie bylem na trzech gigach, Korpiklaani, Vital Remains i oczywiscie na Testamencie, ktory bodajze gral wczesniej niz powinien ;P W sumie nie mam sily, aby napisac co i jak, powiem tylko, ze koncert Vitali mnie rozpierdolil, walki z nowej plyty, 2 intra w czasie koncertu, po prostu mrau.
Wydaje mi sie, ze spotkalem tez Tomasha, w knajpie, gdzie aby dojsc do kibla trzeba sie niezle napocic, a kartka przed drzwiami glosi: Uwaga, Strome Schody ;D Bylismy zreszta tam kilka razy w czasie koncertu, bo bardziej sie to oplacalo niz namiot przy Spodku.
Wydaje mi sie, ze spotkalem tez Tomasha, w knajpie, gdzie aby dojsc do kibla trzeba sie niezle napocic, a kartka przed drzwiami glosi: Uwaga, Strome Schody ;D Bylismy zreszta tam kilka razy w czasie koncertu, bo bardziej sie to oplacalo niz namiot przy Spodku.

