02-27-2007, 10:25 PM
Książę napisał(a):Śmieszy mnie generalnie z jednej strony przeświadczenie Kościoła Katolickiego o tym, że ma monopol na prawdę o Jezusie a raczej na głoszenie prawdziwości jego - paradoksalnie - odczłowieczonego wizerunku, a z drugiej strony zacietrzewienie jego (kościoła) przeciwników, ktorzy przy każdej możliwej okazji będą anty i zrobią wszystko by dać do zrozumienia że to kościół jest tym złym, niezależnie od tego o co by miało chodzić i jaki sprawa mogłaby mieć finał. Jakkolwiek użyty na wyrost, termin fanatyzm w stosunku do wrogości - wszak w tym przypadku nie mającej jeszcze podstaw, bo sprawa finału jeszcze nie ma - jaka bije z zacytowanych przeze mnie wypowiedzi użyty został przeze mnie świadomie i na pewno po części po to, by sprowokować tę czy inna osobę.
Z resztą, dyskutować nie ma o czym - wystarczy że rozdzieli się kilka spraw: kosciół, religię i wiarę, a problem znika.
Kościół mówi jedno i manipuluje religią i jej kształtem. Dogmaty tej religii opisują to i owo w określony, nierzadko fantastyczny sposób, a świat poszedł zbyt daleko by nadal móc wierzyć w to dosłownie. A kto wierzy w Boga (i mam na myśli wiarę w Boga, a nie "chodzenie do koscioła"), ten wierzy i dla niego to, że mogłoby się okazać że to prawdziwy grób i sarkofag Jezusa, i że nie wstąpił do nieba z ciałem i wszystkim, fakt że miał żonę itd niewiele w tym wszystkim zmieni.
noo, widze że potrafisz czasami myśleć ;] ja Ci powiem tak: wstydziłbym się należeć do organizacji która zniszczyła tyle wartościowych książek, dzieł sztuki itp. Co najważniejsze jednak- która swoimi działaniami świadomie zabijała miliony ludzi, tylko dla zysków materialnych. W organizacji w której od kiklkuset lat dochodzi do odkrycia dewocji i patologii na tle seksualnym. Wszystko to dzięki jednej książce, która niby ma za zadanie propagować kult miłości i tolerancji.

