02-07-2007, 08:58 AM
-Rene- napisał(a):Pewno o przeczytanie książki się nie pokusiłaś, yap?
to juz nie chodzi nawet o to.tylko o obraz bo o nim jest ta dyskusja.
Prisca napisał(a):Te sceny były generalnie kwintesencją i kluczem do całego filmu
zgadzam sie,ale w porownaniu do realizmu poprzednich scen, to bylo tak abstrakcyjne,ze mnie wytracilo z psychicznej rownowagi. tak jak szok kulturowy,hehe
"We all fall down,together
Ashes to ashes as we burn this fucker down"
Ashes to ashes as we burn this fucker down"

