01-27-2007, 10:59 PM
No nie do konca, musiała zamanifestować swoją pogardę/niechęć/wyższość/oburzenie/urazę/cokolwiek publicznie, żeby wzyscy o niej pomyśleli i zauważyli to. "Ojej, jaka ona jest... o rety".
Żałosna niunia.
Żałosna niunia.


