01-25-2007, 11:13 PM
IstnyKurwaRomantyk napisał(a):Chodzi Ci o te sceny, gdzie jedna dziacha rozwala kilkunastu typa jednym mieczykiem?, czy o przereklamowane pokazy walki? po prostu nie robia mnie filmy, gdzie glowy rozpryskuja sie jak arbuzy.statekx napisał(a):Kill Bill'e to nieporozumienieze swietnymi scenami walk, (...) No i aktorstwo - Uma i David Carradine przede wszystkim
Uma - az trudno uwierzyc, ze ta sama kobieta grala w Pulp Fiction, nie moge na nia patrzec. W dodatku (nie mowiac juz o Kill Bill'u)po wywiadzie przeprowadzonym kiedys z Tarantino, o jego uwielbieniu do jej stop, babka wpadla w samouwielbienie i demonstruje te swoje syry przy najlepszej okazji.
m a s t e r s o f m e t a l, a g e n t s o f s t e e l !

