11-06-2005, 01:42 PM
Vomitor napisał(a):Racja, w zasadzie ciężko wskazać na jakiś słaby punkt w dyskografii studyjnej TSA, nawet takie "52 dla przyjaciół" będące na ogół niziutko oceniane ma swój specyficzny smaczek i cieszy się mym osobistym sentymentem.
Tylko szkoda że tego nigdzie nie można dostać
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

