01-07-2007, 06:03 PM
Zgodzę się z powyższym - Tarantina świetnie bawi sie konwencją i nawet jeśli wpada w kicz to tą jego najbardziej zajebistą odmianę.
Kill bill vol I, Sin City i Pulp Fiction są filmami zajebistymi, reszta nieco im ustępuje ale i tak daja radę. A soundtracki - cóż do wyżej wymienionych są świetne, innych jeszcze nie miałem przyjemności przesłuchać, zaś podaczas filmów niezbyt zwróciły moją uwagę.
Słyszał ktoś soundtrack do 36 Quai des Orfevres ? Świetna sprawa, polecam.
Do tego dosyć ciekawą muzykę ma większośc filmów Burtona.
Jeszcze pytanie - słyszał ktoś soundtrack do The Lost Room?
Kill bill vol I, Sin City i Pulp Fiction są filmami zajebistymi, reszta nieco im ustępuje ale i tak daja radę. A soundtracki - cóż do wyżej wymienionych są świetne, innych jeszcze nie miałem przyjemności przesłuchać, zaś podaczas filmów niezbyt zwróciły moją uwagę.
Słyszał ktoś soundtrack do 36 Quai des Orfevres ? Świetna sprawa, polecam.
Do tego dosyć ciekawą muzykę ma większośc filmów Burtona.
Jeszcze pytanie - słyszał ktoś soundtrack do The Lost Room?
Ten kto gwiazdę w locie schwyta
Sprawi dziecko mandragorze
Wie skąd diabeł wziął kopyta
Albo czemu gasną zorze
Umie słuchac syren śpiewu
Strzec się zawistników gniewu
Ten jedyny
Zna krainy
Gdzie nie znajdzie fałsz gościny
Sprawi dziecko mandragorze
Wie skąd diabeł wziął kopyta
Albo czemu gasną zorze
Umie słuchac syren śpiewu
Strzec się zawistników gniewu
Ten jedyny
Zna krainy
Gdzie nie znajdzie fałsz gościny

