01-07-2007, 05:55 PM
balzac napisał(a):O zajebistości Kłentina zaraz będzie pewnie Istny mówił.
Nie inaczej kurwa
Pulp Fiction oraz obie czesci Kill Billa to filmy wszechczasow, a soundtracki do nich ostatnio przeskoczyly na mojej liscie ulubionych albumow Hatebreeder CoB i Sing The Sorrow AFI, a to sie raczej codzien nie zdaza.
Jestem tego takim fanatykiem jak Kelthuz Manowara chyba

Jeszcze wczoraj odswiezylem sobie Sin City, juz nie takie zajebiste ale calkiem fajne
Musze obejrzec Reservoir Dogs, Cztery Pokoje i Jackie Brown

