12-27-2006, 09:01 PM
1:
Jestem nad jeziorem z przyjaciolmi.Jest jakos dziwnie...
Wpada jakas metalowa, przyjebala mi z piesci w nos.Wrzuca mnie do jeziora i topi...
A ja jak jakas marionetka nic nie robie...
Ona dalej mnie leje, patrze na przyjaciol... Nic nie robia. Patrza na nas, nawet nie chca mi pomoc. Ona odeszla(w sumie odplynela), a ja czuje ze moje nogi sa zaczepione o korzenie w wodzie. Wody przybywa... a ja stracilam przytomnosc
2:
Jest strasznie ciemno, potykam sie ciagle o cos. Wychodzi pelnia (ksiezyca), okazuje sie ze leze sobie na trawie na cmentarzu. Jakim strasznie starym i zniszczonym. Okazuje sie ze w prawej rece trzymam czaszke, a w lewej reke. Z piskiem uciekam przed siebie. Wyrombalam o jakiegos trupa. Slysze czyjes kroki... chowam sie cichutko za grobem. Patrze kto to. Nikogo nie widze. Odwracam sie z ulga... A nade mna stoi jakies cos bez twarzy z kosa... Zamachnal sie ta kosa... koniec
Czesto mi sie takie cos sni
Jestem nad jeziorem z przyjaciolmi.Jest jakos dziwnie...
Wpada jakas metalowa, przyjebala mi z piesci w nos.Wrzuca mnie do jeziora i topi...
A ja jak jakas marionetka nic nie robie...
Ona dalej mnie leje, patrze na przyjaciol... Nic nie robia. Patrza na nas, nawet nie chca mi pomoc. Ona odeszla(w sumie odplynela), a ja czuje ze moje nogi sa zaczepione o korzenie w wodzie. Wody przybywa... a ja stracilam przytomnosc
2:
Jest strasznie ciemno, potykam sie ciagle o cos. Wychodzi pelnia (ksiezyca), okazuje sie ze leze sobie na trawie na cmentarzu. Jakim strasznie starym i zniszczonym. Okazuje sie ze w prawej rece trzymam czaszke, a w lewej reke. Z piskiem uciekam przed siebie. Wyrombalam o jakiegos trupa. Slysze czyjes kroki... chowam sie cichutko za grobem. Patrze kto to. Nikogo nie widze. Odwracam sie z ulga... A nade mna stoi jakies cos bez twarzy z kosa... Zamachnal sie ta kosa... koniec
Czesto mi sie takie cos sni

