12-10-2006, 11:01 PM
U mnie - jeśli chodzi o muzykę - nie istnieje takie słowo jak "tolerancja". Niektóre pseudo-rockowe i quasi-metalowe gatunki powinny nigdy nie powstać. Reszta właściwie mnie nie obchodzi... nie mam zamiaru prowadzić krucjat przeciw HH czy np. popowej papce.

