12-06-2006, 09:59 AM
A ja oglądam wszystke horrory.A jak ktoś tu powiedział że Hellraiser jest niesmaczny to polecam Guinea Pig (pol.Królik Doświadczalny).
A co do tych japońskich horrorów.Jak może niektórzy wiedzą to w tym kraju robi się 2 rodzaje horrorów.Rodzaj pierwszy to filmy stawiające na klimat np."Klątwa".Akurat leciało to w TV gdy byłem sam w domu.Pomyślałem sobie "ho ho ho będzie klimat,nikt nie będzie się mi po chałupie kręcił".No i co?Nudy,nudy i jeszcze raz nudy.Przyznaję było kilka scen gdzie się zlękłem (zlękłem a nie bałem) ale były to akcje gdzie nagle coś wyskoczyło z ciemnego miejsca.Także napięcia nie było.
A drugi typ japońskich horrorów to maksymalnie przegięte,obrzydliwe gore.Wyżej wymieniony Królok doświadczalny czy "Wnętrzności dzewicy".To już jest naprawdę dla ludzi o mocnych nerwach.Jeśli ktoś się bał przy niemiłosiernie nudnym "Blair Witch Project" to niech zobaczy Guinea Pig cz.1 I nie dla tego że jest to film trzymający w napięciu czy coś.Jest on tak jak BWP kręcony amatorską kamerą co przyczyniło się do tego że potem policja dochodziła czy nie jest to film Snuff (morderstwa "na serio").A sam film przedstawia panne torturowaną przez kilku typów.Akcje typu wbijanie igły w oko nie są dla każdego.Część druga także jest milutka.Kolejna panna zlapana przez pana samuraja tym razem.Kolega przywiązuje ją do łóżka,podaje narkotyk znieczulający i tnie ją jak szalony.Kwiat ciała i krwi.Yeah
Cannibal Holocaust też jest fajniutki choć nie tak obrzydliwy.Dalej..."Piątek Trzynastego","Koszmar z ulicy wiązów"-te filmy raczej nikogo nie przestraszą ale mimo to ogląda je się świetnie.
A co do tych japońskich horrorów.Jak może niektórzy wiedzą to w tym kraju robi się 2 rodzaje horrorów.Rodzaj pierwszy to filmy stawiające na klimat np."Klątwa".Akurat leciało to w TV gdy byłem sam w domu.Pomyślałem sobie "ho ho ho będzie klimat,nikt nie będzie się mi po chałupie kręcił".No i co?Nudy,nudy i jeszcze raz nudy.Przyznaję było kilka scen gdzie się zlękłem (zlękłem a nie bałem) ale były to akcje gdzie nagle coś wyskoczyło z ciemnego miejsca.Także napięcia nie było.
A drugi typ japońskich horrorów to maksymalnie przegięte,obrzydliwe gore.Wyżej wymieniony Królok doświadczalny czy "Wnętrzności dzewicy".To już jest naprawdę dla ludzi o mocnych nerwach.Jeśli ktoś się bał przy niemiłosiernie nudnym "Blair Witch Project" to niech zobaczy Guinea Pig cz.1 I nie dla tego że jest to film trzymający w napięciu czy coś.Jest on tak jak BWP kręcony amatorską kamerą co przyczyniło się do tego że potem policja dochodziła czy nie jest to film Snuff (morderstwa "na serio").A sam film przedstawia panne torturowaną przez kilku typów.Akcje typu wbijanie igły w oko nie są dla każdego.Część druga także jest milutka.Kolejna panna zlapana przez pana samuraja tym razem.Kolega przywiązuje ją do łóżka,podaje narkotyk znieczulający i tnie ją jak szalony.Kwiat ciała i krwi.Yeah
Cannibal Holocaust też jest fajniutki choć nie tak obrzydliwy.Dalej..."Piątek Trzynastego","Koszmar z ulicy wiązów"-te filmy raczej nikogo nie przestraszą ale mimo to ogląda je się świetnie.

