11-17-2006, 05:47 PM
KISIEL napisał(a):A pamiętasz coś z niego ? Surprised
akurat teraz byłem trzeźwy jak świnia. Nie należe do ludzi którzy idą na koncert żeby wychwytywać pomyłki gitarzysty czy fałsze wokalisty. Ja ide na koncert się bawić. Poza tym Kult to nie Riverside i tu chodzi o czad a nie o to czy idealnie wszystko jest równe i bez sprzężeń. Ale jak ktoś nie kuma rokenrola to nigdy tego nie zrozumie. Ponadto np. Janusz Grudziński klawiszowiec tegoż kultu swój koncert życia zagrał będąc kompetnie nawalonym(widziałem)
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

