11-05-2006, 12:49 PM
no zwykle zaczynają barankiem... wczorajszy koncert był ostatnim na trasie i stąd te różne niespodzianki, poza tym WRESZCIE panowie dali głosniej gitary, dawniej często się trzeba było domyslać co panowie gitarzyści grają.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

