10-01-2004, 02:14 PM
ja tam wolę puszyste różowe króliczki
A tak serio, to wolę aliena, mimo że strasznie się ślini
Grałam kiedyś w AvP...ile sie strachu najadłam... po ciemku a tu nagle wizg i już nie żyję
. Najlepsze były jazdy jak ze znajomymi obsiedliśmy komputer i każdy po kolei grał..oczywiście za długo nikomu nie udało się pociągnąć 
A z filmów oglądałam tylko Ósmego Pasażera
A tak serio, to wolę aliena, mimo że strasznie się ślini

Grałam kiedyś w AvP...ile sie strachu najadłam... po ciemku a tu nagle wizg i już nie żyję
. Najlepsze były jazdy jak ze znajomymi obsiedliśmy komputer i każdy po kolei grał..oczywiście za długo nikomu nie udało się pociągnąć 
A z filmów oglądałam tylko Ósmego Pasażera
Taki strach odczuwa się patrząc w mrok i widząc tam coś, co przymierza się, by cię pożreć

