10-05-2006, 06:42 PM
Może tak, może nie. Ja każdego, kto siedział w PZPRze, postrzegam jako zbrodniarza. To im nasi starzy zawdzięczają wszelkiego rodzaju aresztowania czy mordowanie niewinnych ludzi dla jakichś wyimaginowanych celów politycznych i włożenia całego narodu do jednego worka z logiem sierpa i młota. Każdy, kto siedział w tej parti albo bezpośrednio uczestniczył w zapadaniu tych decyzji albo biernie się przyglądał. Nikt im nie kazał siedzieć w tej parti. Część z nich nawet jeśli nie uczestniczyła w tych dramatycznych wydarzeniach to tylko grzali dupy chapiąc przy tym kasę i jednocześnie żerując na ludzkim nieszczęściu. Tacy ludzie nie mogą dalej rządzić. To co, że komuna się skończyła. Chciałbyś, żeby twoim krajem rządzili byli zbrodniarze? Ja nie, większość narodu pewnie też nie. Ale niestety są ludzie głupi, którzy oddają na nich głosy nie mając jednoczesnie świadomości, że już ci zbrodniarze w przeszłości dorobili się goniąc całe społeczeństwo do urn wyborczych pod przymusem. Ci, którzy dzisiaj z własnej nieprzymuszonej woli głosują na takich w cywilizacyjny bądź - nazwijmy to - w demokratyczny sposób albo nie uważali na lekcjach historii, albo mają trudności z uświadomieniem sobie co się działo w przeszłości przez takich ludzi. Być może ignorują to, bo nie widzą lepszych kandydatów.

