09-28-2006, 11:49 AM
Ano, Tomash mądrze prawi. Tutaj nie chodzi o to, że PO czy SLD są teraz cacy, a PiS i spółka są bee. I jedni są warci drugich, ale panowi z PiSu popisali się wyjątkową hipokryzją i o to cała afera. Gdyby nie to, że szli do wyborów krzycząc, że za ich rządów zmienią się standardy życia politycznego i że będzie wszystko jasne, przejrzyste i uczciwe. Gdyby nie to że na okrągło truli dupę o moralności całej sprawy by nie było. Nikt by się nie przejął wabieniem posłów stanowiskami, bo, jak słusznie zauważyli politycy PiS, tak było od zawsze, jest na to przyzwolenie, nawet jeśli jest to sprawa ocierająca się o korupcję, o ile nie jest to zwykła korupcja. Ale PiS obiecywał, że już tak nie będzie, a tymczasem oni, wielcy zbawcy narodu, okazują się nie lepsi od kolegów po fachu ze znienawidzonej "organizacji przestępczej" jak to pan prezes Jarek określił SLD.
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."


