09-24-2006, 01:12 PM
nie jest. Ale jak mam dać tyle kasy za coś co po dwóch przeczytaniach się rozleci, to sorry, wole kupić płyte. Ponadto u mnie na osiedlu jest naprawde dobrze wyposażona biblioteka
. No nie wspominając już o tym że mnóstwo książek mam po starych, bo kiedyś książki kosztowały grosze i matka praktycznie co tydzień coś kupowała.
. No nie wspominając już o tym że mnóstwo książek mam po starych, bo kiedyś książki kosztowały grosze i matka praktycznie co tydzień coś kupowała.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

