09-30-2004, 12:52 PM
Metallica: To Live Is To Die (tak, wiem, Jaymz recytuje tam wiersz Cliffa, niemniej jednak uważam to za utwór czysto instrumentalny)
Gary Moore: Parisienne Walkways; gdyby wyciąć przeciętną conajmniej partię wokalną w postaci 2 króciutkich zwrotek, otrzymałoby się sześciominutowe gitarowe szaleństwo, doskonałe technicznie i wykonane z oszałamiającą ekspresją.
Gary Moore: Parisienne Walkways; gdyby wyciąć przeciętną conajmniej partię wokalną w postaci 2 króciutkich zwrotek, otrzymałoby się sześciominutowe gitarowe szaleństwo, doskonałe technicznie i wykonane z oszałamiającą ekspresją.

