08-02-2006, 03:06 PM
Nowe płyty Fru są miałkie i zbyt lecą w stronę pop`u i teksty strasznie naiwne. W dodatku Fru bawi się w producenta z miernym skutkiem. Klawisze są obciachowe, a loopy (szczególnie na "To Record Only Water For Ten Days") tragiczne.
BLOOD SUGAR SEX MAGIK - the best thing since bread came sliced

