08-09-2006, 09:13 PM
Miriam napisał(a):A wracając do tematu - książka, która mnie ostatnio poruszyła to "Blaszany bębenek" G.Grassa. Nie będę się tutaj rozpisywać o fabule (zresztą, nie byłabym w stanie, gdyż jest bardzo obszerna) Powiem jedno - bez wątpienia jest to jedna z najlepszych książek jakie dane mi było przeczytać. Arcydzieło. Nic dziwnego, że Grass dostał Nobla.Powaga? Rzuciłem ją w kąt po dziesięciu stronach, ale skoro mowisz że warto, to muszę do niej wrócić. Życz mi nadludzkich pokładów wytrwałości

