07-31-2006, 10:19 PM
KISIEL napisał(a):Nie o to chodzi. Chodzi mi o GRZECZNOŚĆ, że to nasi biedni i ciężko pracujący goście, (którzy COŚ ZNACZĄ nawet w JaponiiAle pierdolisz. Ja np. Vadera nie lubie ze względu na muzykę i gwiazdorstwo i to, że "coś znaczą" w Japonii mam głęboko w odbycie, ba, nawet gdzieś w okolicach jelit chyba. Nie wydaje mi się też, aby V. zasługiwał na jakieś szczegolne względy tylko dlatego, że jest to zespół znany na świecie.). Po prostu mógłby (chociaż) NIC NIE PISAĆ.


). Po prostu mógłby (chociaż) NIC NIE PISAĆ.