Obituary- Frozen In Time -
Necroblood - 06-21-2005
W końcu nowa płyta Obituary. Powrót w bardzo dobrym stylu. Nic nowego panowie nie odkryli, ale za to nie ma jakiś zbytecznych eksperymentów z elektroniką czy innego pieprzenia nie na temat. Płyta kopie dupsko aż miło. Riffy jak zwykle "kwadratowe", wszystko utrzymane w średnich "walcowatych" tempach.Płyta chyba najbardziej podobna do World Demise (bardzo podobna produkcja). Wokal ten sam. Stare, dobre Obituary powróciło!!!
-
morgor - 06-21-2005
jak sie zwie ta nowa płyta?? bo ja za bardzo nie jestem w temacie obituary i zapomniałem byc na bierząco

ale to sie u mnie zdarza
-
Dżemik - 06-21-2005
Nigdy nie lubilem Obituary, denerwuje mnie granie z polwyspu.. FIT jednak wymyka sie mojej skali miernoty.. Takiego albumu powinien sie wstydzic nawet debiutant na death'owym poletku, a co dopiero jedna z tuz gatunku, jaka bez watpienia jest Obituary..
-
Patyk - 06-22-2005
Jedna z glownych cech Obituary jest wlasnie to ze graja caly czas w takim samym stylu, maja charakterystyczne i wybijajace sie sposrod setki innych kapel deathowych elementy(wolne lub srednio szybkie tempa grane w typowy dla zespolu sposob, charakterystyczne niskie brzmienie gitar no i oczywiscie wokal Johna)i chca je utrzymac, gdyby zaczeli inaczej grac mysle ze nie mialoby to sensu.Na taka muzyke jest zapotrzebowanie i basta.Co do plyty to jest standardowa, jednak moim zdaniem najlepsze jest "Cause of Death" "Slowly we Rot" i "World Demise".
-
SatanicSyndrome - 07-06-2005
Dobra płyta w Obituarowym stylu. Szkoda, że jednym uchem wpada, drugim wypada.
-
Scavanger - 07-18-2005
SatanicSyndrome napisał(a):Dobra płyta w Obituarowym stylu. Szkoda, że jednym uchem wpada, drugim wypada.
w sumie racja cos w tym jest po pierwszym czy drugim zapodaniu nie bardzo pamietam jak lecialy walki - choc ta plyta jest standardowa podoba mi sie bo jest typowa dla Obituary i na to czekalem

Kill For Me
-
Emperor's Return - 08-01-2005
SatanicSyndrome napisał(a):Dobra płyta w Obituarowym stylu. Szkoda, że jednym uchem wpada, drugim wypada.
Nie ma takiego gnicia jak "Slowly..." ani kopa "World Demise", ale godna Obituary. Instrumentalik na początku rozpierdala, chociaż w kółko to samo, kolejne kawałki są takie średnie, niby jest to samo brzmienie, ten wokal, jednak pomimo wielu przesłuchań oprócz "Radneck Rampage" ni chuja żadnego rytmu nie mogę zapamiętać.
-
Valhalla - 08-31-2005
ja sie czepiac nie bede, raczej nie lubie death metalu, ale plyta bardzo mi sie podoba

(czasem zaskakuje sama siebie

)
-
Elvis - 08-31-2005
Ano słyszałem ten jeden kawałek z ostatniej płyty. No i cóż można powiedzieć? Odrzuca mnie tak samo, jak zawsze. Nie lubię Obituary, ot co!
-
Tomash - 09-07-2005
Tępe, brudne, proste granie, zero oryginalności... uwielbiam to

7/10
-
fetus - 10-10-2005
mnie tam takie pitolenie nie przeszkadza ale ogólnie na oryginał bym sie nie rzucił szkoda kasy by nabywać - nic odkrywczego ale power jest, wszak klimat HC być musi jak to w NY. okładka dobra zapada w pamięc no i oldschoolowy tytuł.
-
statekx - 10-10-2005
Dla mnie bardzo dobra plyta. Zawsze podobalo mi sie brzmienie Obituary, a ten album od niczego nie odstepuje.