Vampire Hunter D - Bloodlust - Wersja do druku
+- Forum Rockmetalshop (
https://forum.rockmetalshop.pl)
+-- Dział: Nie samą muzą człowiek żyje, czyli kóltóra i sztóka };-) (
https://forum.rockmetalshop.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Filmy/seriale (
https://forum.rockmetalshop.pl/forumdisplay.php?fid=27)
+--- Wątek: Vampire Hunter D - Bloodlust (
/showthread.php?tid=1549)
Vampire Hunter D - Bloodlust -
Elvis - 12-19-2005
Widział ktoś? Jak wrażenia?
Moja dotychczasowa styczność z japońskimi kreskówkami miała miejsce za czasów świetności Polonii 1 (Tsubasa, Generał Daimos etc.

), ale w sumie nie powinienem tego porównywać. :?
No nic, film bardzo mi się podobał, scenariusz w zasadzie nie wyróżnia się oryginalnością (zdaje się, że ta kreska jest adaptacją komiksu...), ale co z tego? Historia opowiada o pół-człowieku, pół-wampirze, który trudni się polowaniem na wampiry. Kolejnym jego zleceniem jest wyrwanie córy pewnego zamożnego typa z łap wampira, który ją porwał, jak się później okaże - z miłości i za jej zgodą... Dalej nie będę opowiadał, w każdym razie nie jest to jakieś mordobicie, ckliwych momentów też raczej oszczędzono. Szczerze polecam.
-
Helu - 01-02-2006
Ja miałem okazje widzieć . . . zajebioza. Japońcy potrafią czasem coś dobrego zrobić
-
szuszu - 01-17-2006
Nie czasem, a cały czas. Nie ma to jak anime!
Re: Vampire Hunter D - Bloodlust -
AEnema - 01-23-2006
Elvis napisał(a):Widział ktoś? Jak wrażenia?
Moja dotychczasowa styczność z japońskimi kreskówkami miała miejsce za czasów świetności Polonii 1 (Tsubasa, Generał Daimos etc.
), ale w sumie nie powinienem tego porównywać. :?
No nic, film bardzo mi się podobał, scenariusz w zasadzie nie wyróżnia się oryginalnością (zdaje się, że ta kreska jest adaptacją komiksu...), ale co z tego? Historia opowiada o pół-człowieku, pół-wampirze, który trudni się polowaniem na wampiry. Kolejnym jego zleceniem jest wyrwanie córy pewnego zamożnego typa z łap wampira, który ją porwał, jak się później okaże - z miłości i za jej zgodą... Dalej nie będę opowiadał, w każdym razie nie jest to jakieś mordobicie, ckliwych momentów też raczej oszczędzono. Szczerze polecam.
widziałam

choć w prawdzie wole Hellsing (a Daimosa też oglądałam

)