Forum Rockmetalshop
Prywatne szkoły... - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.rockmetalshop.pl)
+-- Dział: A teraz coś z zupełnie innej beczki... (https://forum.rockmetalshop.pl/forum-a-teraz-co%C5%9B-z-zupe%C5%82nie-innej-beczki)
+--- Dział: Max offtopic (https://forum.rockmetalshop.pl/forum-max-offtopic)
+--- Wątek: Prywatne szkoły... (/thread-prywatne-szko%C5%82y)

Strony: 1 2 3 4


- aXe Rose - 05-08-2005

Dla ciekawskich moje to XXVI L.O. w Łodzi. Nad drzwiami wejściowymi jest bodajże wielki napis "SZKOŁA" (a powinien być: "Spieprzaj stąd póki czas!!"). Niektórzy nauczyciele są fajni, nie powiem, ale inni zasługują na nóż w brzuch w ciemnej uliczce Evil or Very Mad


- Balthor - 05-08-2005

apropo mundurkow... u mnie w gim (jak jeszcze chodzilem), chociaz nie jest prywatne bylo cos na ksztalt mundurku... Neutral nie no masakra, jakies granatowe wsiowskie bluzy z logiem szkoly, nie no porazka po prostu.
A teraz jestem w normalnym LO in zamość... ta szkola nie musi byc prywatna zeby miec wysoki poziom Smile i tak taki ma Smile
a prywatne szkoly? kojarza mi sie ze snobami, albo z debilami ktorzy za kase zdaja do nastepnej klasy... taka moja subiektywna ocena...


- pchla - 05-08-2005

mundurki to kaszana.. może na jakieś imprzy szkolne jak koniec roku jakiś znaczek ewentualnie krawat ale nie wełniak...


- Pandora - 05-08-2005

aXe Rose napisał(a):Nad drzwiami wejściowymi jest bodajże wielki napis "SZKOŁA" (a powinien być: "Spieprzaj stąd póki czas!!").

U nas kiedyś przy drzwiach do kalsy wisiała tabliczka:
Cytat:"Ty, który tu wchodzisz, żegnaj się z nadzieją."

Dante



- agnes - 05-09-2005

Poziom w mojej szkole jest wysoki, ale nie ma takiego tyrania jak w katoliku i nie kończę tak późno lekcji. Poza tym można pokombinować z odwoływaniem lekcji i przekładaniem sprawdzianówSmile

Balthor napisał(a):a prywatne szkoly? kojarza mi sie ze snobami, albo z debilami ktorzy za kase zdaja do nastepnej klasy... taka moja subiektywna ocena...
Mi to się wcale nie kojarzy z prywatnymi. W mojej szkole też są takie przypadki, np. pół równoległej klasy to takie przekręty. A i w mojej są osoby, które dostały się tu nie dzięki wynikom testów.


- aXe Rose - 05-09-2005

W moim gimie jeden zasrany pedał (syn nauczycielki) posłał mamusię z rundką po belfrach, coby mu lepsze stopnie niż innym wystawili na koniec 3 klasy.. Oczywiście w przypadku niektórych nie trzeba było prosić dwa razy :?


- pchla - 05-09-2005

a to dopiero żydostwo nie lubie takch czosnek palantów


- Valhalla - 05-09-2005

moja kuzynka chodzi do katolika, w sumie obiektywnie rzecz biorac maja tam bardzo wysoki poziom.. ale znam jednego pieprzonego gnoja ktory w gimnazjum chodzil do prywatnej, i byl ze mna w LO Takiego debila to swiat nie widzial jeszcze!


- mind.in.a.box - 05-10-2005

Balthor napisał(a):a prywatne szkoly? kojarza mi sie ze snobami, albo z debilami ktorzy za kase zdaja do nastepnej klasy... taka moja subiektywna ocena...

Być może masz rację. I tacy się zdarzają, ale nie uogólniajmy.


- Miriam - 05-10-2005

Wiadomo, wszędzie zdarzą się takie przypadki... Ja chodzę do normalnego LO i nie mogę narzekać na poziom; moim zdaniem jest wysoki. Poza tym, to szkoła z tradycjami (liczy sobie prawie 100 lat) Ma w sobie klimat. No i ludzie są nawet przyjaźni. W gimanzjum też był wysoki poziom. Różnie to bywa,ale wydaje mi się, że sporo zależy od nauczycieli, ich podejścia do uczniów i kwalifikacji (a nie zawsze w prywatnych szkołach są najlepsi belfrzy)


- pchla - 05-10-2005

Miriam napisał(a):(a nie zawsze w prywatnych szkołach są najlepsi belfrzy)
heeh a często jest odwrotnie idą tam bo więcej kasy z tego mają... (a propos tradycji to moja szkoła włąsnie miała 130 urodzinki)


- Calmwater - 05-14-2005

Ja najpierw chodziłem do szkoły państwowej.Wielka,więc burdel jakich mało i syf,jak dla małego dziecka to nie najlepiej (później powstał osobny budynek dla klas 1-3).2 moją szkołą była "Heureka",szkoła prywatna.Na początku poziom był niezły,czesne nie za wysokie,atmosfera fajna.Po jakimś czasie zrobił się z tego straszny syf,szkoła dla debili Evil or Very Mad Wylądowałem w państwowej 15,ogólnie nie było źle,irytował tylko element młodego marginesu społecznego,który stanowił sporą część uczniów.Niemniej uczyć się trzeba było,nauczyciele różni.Następnie LO-szkoła społeczna.Czesne stosunkowo niskie,poziom dobry,atmosfera też w porządku,tak jak nauczyciele Smile Teraz chodzę na uczelnię prywatną i też nie mam powodów do marudzenia-poziom dobry,wykładowcy w większości prof/dr,nieźle wyposażone pracownie.Wydaje mi się,że z prywatnymi szkołami różnie bywa,ale nie można generalizować.Trzeba się jednak liczyć z tym,że niektórzy będą patrzeć na nasze uzyskane uczciwą pracą papiery jak na opłacone świstki...


- Tomash - 05-14-2005

A ja myśle tak: prywatne licea, uczelnie - jak najbardziej, chociaż nie uczęszczał(em/am), natomiast podstawówki - nie. Dlaczego? Ano dlatego, że do szkół prywatnych chodzą jednak dzieci bogatych rodziców, i po takiej szkole dzieciak po prostu nie potrafi pojąć, że kolegi.koleżanki nie stać np. na koszulke za 100 zł, i robią się z tego czasem przykre sytuacje, poza tym tacy ludzie nie mają pojęcia jak wygląda normalne życie...


- Krolik - 05-14-2005

Wyższa Szkoła Lansu i Baunsu


- Rumian - 05-14-2005

ja znam ludzi z prywatnego gima i sa normalni w sumie chociaz z drugiej strony sa tez takie snoby ale hmmm u mnie w miescie wszyscy ich gnebia za to jak sie zachowuja Laughing