11-02-2006, 01:06 PM
11-02-2006, 02:00 PM
Nirvana jest najlepsza! A Kurt maiał jeden z najlepsych głosów na ziemi. Kurt Cobain


11-02-2006, 02:21 PM
^ chyba jeden z najbardziej przećpanych.
A z tym ,ze najlepsza to ,żeś zajebał jak łysy grzywą o kant dupy.
A z tym ,ze najlepsza to ,żeś zajebał jak łysy grzywą o kant dupy.
11-02-2006, 02:41 PM
Pokaż mi lepsego wokaliste! Oprócz Jimma Morrisona.
Chyba o twój kant dupy
Chyba o twój kant dupy11-02-2006, 02:45 PM
rockman1 napisał(a):Pokaż mi lepsego wokaliste!Ty żartujesz? Tak?
rockman1 napisał(a):Chyba o twój kant dupyO kant Twojej starej
11-02-2006, 02:49 PM
Pokaż lepszego niż kurt i morrison! NIE MA LEPSZYCH!! :?
11-02-2006, 02:51 PM
Dobse
Pokase Ci lepsego wokaliste.
Np.
Corey ze Slipknota.
np.
Ozzy <no tak, przeciez to dziadzia i sie nie liczy>
np.
Stary wokal sepultury
np.
Wokalista Testamentu, wydobywajacy z siebie czesto niemozliwe brzmienia...
I tak mozna w nieskonczonosc:/
Bo pomimo ze ktos jest dobry, to masa lepszych znajdzie sie zawsze, w kazdym prypadku. A bo to ktos ma gust inny, a bo to ktos kogos nie zna...i w kółko....
Pokase Ci lepsego wokaliste.Np.
Corey ze Slipknota.
np.
Ozzy <no tak, przeciez to dziadzia i sie nie liczy>
np.
Stary wokal sepultury
np.
Wokalista Testamentu, wydobywajacy z siebie czesto niemozliwe brzmienia...
I tak mozna w nieskonczonosc:/
Bo pomimo ze ktos jest dobry, to masa lepszych znajdzie sie zawsze, w kazdym prypadku. A bo to ktos ma gust inny, a bo to ktos kogos nie zna...i w kółko....
11-02-2006, 03:02 PM
Ale żeś przypierdolił ziomek. Kurta nie bronie bo to kiep, ale to tak jakbys porównywał Tupaca i Mercurego. Pierdolnął kilku innych (swoich ulubionych) wokalistów, którzy reprezentują zupełnie inny styl i myśli ze załatwił temat.
11-02-2006, 03:05 PM
Nie pjejdoj
Ale to są moje własne odczucia i dla mnie kurt i jim są najlepsi 
Ale to są moje własne odczucia i dla mnie kurt i jim są najlepsi 
11-02-2006, 03:06 PM
Fuckt. My mistake. Wzielem pod uwage ogolnie wokale, co nie pokrylo sie tematycznie;p
Ale jesli chodzi wiec o scene grunge to wiele kapel ma lepsze wokale. Choc sam grunge nie lubie za bardzo to dla fanów grunge polecam : Theory Of A Dead Man , czy np, mudhoney. I tam wokale wg mnie <bo mowilem juz o gustach itp> są duzo lepsze od wokalu Kurta <choc nie powiem, cos w jego wokalu naprawde ciekawego jest.>
Ale jesli chodzi wiec o scene grunge to wiele kapel ma lepsze wokale. Choc sam grunge nie lubie za bardzo to dla fanów grunge polecam : Theory Of A Dead Man , czy np, mudhoney. I tam wokale wg mnie <bo mowilem juz o gustach itp> są duzo lepsze od wokalu Kurta <choc nie powiem, cos w jego wokalu naprawde ciekawego jest.>
11-02-2006, 03:10 PM
Lepszy jest chociazby Stanley Layne z Alice in Chains.
Cobian skrzeczy wg mnie.
Czasem posluchac moge, ale za dlugo nie, gdyz dostaje w koncu szalu.
Cobian skrzeczy wg mnie.
Czasem posluchac moge, ale za dlugo nie, gdyz dostaje w koncu szalu.
11-02-2006, 03:13 PM
Kurt dawał radę 

11-02-2006, 03:14 PM
Blood napisał(a):Lepszy jest chociazby Stanley Layne z Alice in Chains.
Cobian skrzeczy wg mnie.
Czasem posluchac moge, ale za dlugo nie, gdyz dostaje w koncu szalu.
Stanley Layne też ma fajny głos. Ale za mało go słychać w piosenkach. Gitara go zagłusza!

11-02-2006, 03:16 PM
Wolałem nie wyjezdzac z Alice In chains bo by mi znowu wyjechal Książę że kolejny ulubiony...:/
Choc akurat Alice'ow nie lubie xD
Choc akurat Alice'ow nie lubie xD
11-02-2006, 03:17 PM
rockman1 napisał(a):Co wy kurwa z tym Stanley? Za dużo Stasia i Nel?Blood napisał(a):Lepszy jest chociazby Stanley Layne z Alice in Chains.
Cobian skrzeczy wg mnie.
Czasem posluchac moge, ale za dlugo nie, gdyz dostaje w koncu szalu.
Stanley Layne też ma fajny głos. Ale za mało go słychać w piosenkach. Gitara go zagłusza!
Po za tym pierdolisz i do tego głuchy jesteś. Staley zawsze dawał czadu!